Świat odzyskał barwy i wyrwał się w końcu z bezruchu w którym, jak mi się zdawało, tkwił juz od dawna. Niby zmiany kosmetyczne, niezauważalne, ale w większej ilości, na przestrzeni czasu, nabierają koloru.
Minęła sesja, bez bólu, w miarę gładko. Znaczy się perturbacje były, a jakże, ale bez porównania do pierwszych dwóch sesji...
Zdrowie... leżę i kwiczę, 2 zaległe skierowania do szpitala leżą i czekają, aż minie miesiąc i stracą ważność... Kompletnie to olałam, ale czuję się dobrze mentalnie na tyle, że jakieś tam poboczne felery kompletnie mnie nie ruszają. Mało jem, a jeśli już to strach się przyznać co, wypijam jakieś 6 l płynów dziennie i bolą plecy.. no ale . ;]
Nastała wiosna, świat nabrał barw, wciągam świeże i rześkie powietrze w płuca i zaczynam czuć, że żyję.








powiedz jeszcze tylko, co polecasz z twórczości Brook i Austen?
pozdrawiam
--
Jezu, Bog wam dal google a wy nic
--
Imitation is Suicide.
--
Un Diseñador no comete errores, solo prueba si los demás estaban prestando atención!!
Previous Page12345Next Page